Rozmowa z Jakubem Tormą, który łączy dwie pasje – jest pielęgniarzem i strażakiem w OSP.

Rozmowa z Jakubem Tormą, który łączy dwie pasje – jest pielęgniarzem i strażakiem w OSP. Opowiedział nam m.in. o problemach w polskim systemie ochrony zdrowia oraz o tym, jak został druhem. Nasz rozmówca prowadzi profil na Instagramie pod nazwą gibki_strazak. Ma także konto na YouTube, gdzie można bliżej przyjrzeć się akcjom ratowniczo-gaśniczym, w których uczestniczy.

 

Pracujesz jako pielęgniarz i strażak w OSP. Który zawód bardziej Cię satysfakcjonuje?

Pielęgniarstwo to mój zawód, za który otrzymuję wynagrodzenie, natomiast działalność w OSP jest non-profit. Moim zdaniem ciężko porównać do siebie obie funkcje, chociaż świetnie się ze sobą uzupełniają – dlatego wykonuję obie czynności i świetnie się w nich odnajduję!

 

Dlaczego zdecydowałeś się na pielęgniarstwo?

Od zawsze chciałem być strażakiem i wykonywać tę pracę zawodowo – w pewnym momencie, po kilku próbach naboru z tzw. “ulicy” oraz startów do SAPSP, które były nieskuteczne, musiałem odnaleźć inną alternatywę oraz zawód. W pierwszych chwilach towarzyszyło mi uczucie rozgoryczenia i “złości”, ponieważ nie udało mi się zrealizować swojego celu. Wiedziałem jednak, że tą “złość” muszę spożytkować w dobry sposób i odnaleźć inną drogę. Z perspektywy czasu nie żałuję żadnej decyzji – widocznie los tak zdecydował i jestem szczęśliwy, że mogę połączyć razem obie pasje. Wybrałem również pielęgniarstwo ze względu na ciągły rozwój oraz możliwość pracy w wielu różnych miejscach, ponieważ pielęgniarstwo to nie tylko praca na oddziale. Pielęgniarki i pielęgniarze pracują m.in.: w zespołach ratownictwa medycznego, mogą być dyspozytorami medycznymi, pracować w POZ, realizować się w coraz bardziej popularnej dziedzinie telemedycyny lub np. w badaniach klinicznych.

 

Komu polecasz studia i pracę w tym zawodzie?

Przede wszystkim osobom cierpliwym, pokornym, które chcą się uczyć oraz dalej kształcić. Trzeba pamiętać, iż podczas pełnienia obowiązków służbowych to na naszych barkach spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa pacjentowi oraz odpowiadamy również bezpośrednio za jego zdrowie i życie. Wielka odpowiedzialność, to również wielki stres, na który przyszła pielęgniarka czy pielęgniarz powinni mieć “odporność”.Warto mieć również dobrą kondycję fizyczną, ponieważ praca w oddziale to blisko 15-20 tysięcy kroków dziennie. W razie potrzeby także zawsze pomagam koleżankom swoją siłą fizyczną i gdy trzeba pomóc zmienić pozycję u pacjentów wymagających całkowitej opieki, zawsze mogą na mnie liczyć. Kwestią najważniejszą jest tutaj praca z ludźmi, musimy umieć rozmawiać z pacjentem i potrafić współpracować w zespole, czy to pielęgniarskim, lekarskim oraz innymi specjalistami pracującymi w szpitalu takimi jak psycholog czy dietetyk. Pożądaną cechą w tym zawodzie to również empatia, którą trzeba bardzo umiejętnie w zależności od sytuacji zarządzać.

Myślę, że trzeba także mieć w sobie odrobinę chęci niesienia pomocy innym, bo udzielona pomoc, nawet ta, która wydaje się dla nas prostą sprawą i błahostką, dla drugiego człowieka może być sprawą priorytetową. Przytoczę tutaj historię z oddziału, gdy jeden z pacjentów prosił mnie o pomoc w naprawie okularów do czytania, które mu upadły na podłogę przez co pękła w nich oprawka. Czym w ramach oddziału mogłem mu pomóc, nie dysponując żadnym specjalistycznym klejem? Plastrem bez opatrunku. Dla mnie błaha sprawa: owinąłem oprawkę dwa, trzy razy taśmą i gotowe. Nie wyglądało to super estetycznie, ale spełniało swoje zadanie. Radość i szczęście pacjenta niemal od niego promieniowało, ponieważ mógł w sanatorium do którego został wypisany prosto z oddziału szpitalnego rozwiązywać krzyżówki, które tak bardzo uwielbia! Właśnie dla takich prostych, małych czynów warto być w tym zawodzie. Prędzej czy później zobaczymy efekty naszej pracy – czy to będzie ta błahostka, jak naprawa okularów, czy niemal cud, jak pierwsze kroki młodego pacjenta, któremu groziło kalectwo do końca życia.

 

Po zrobieniu magistra wciąż się kształcisz. Jaką specjalizację wybrałeś?

Wybrałem specjalizację z pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej opieki. Wybór był prosty. Docelowo chcę pracować w OIT i sprawować opiekę nad pacjentami w bezpośrednim stanie zagrożenia życia. W przyszłości być może chciałbym również połączyć to z pracą w ZRM, by być na tej pierwszej linii i zajmować się “prehospitalem”.

 

W jednym z postów na Instagramie napisałeś „Wczoraj byłem bohaterem, dziś jestem frajerem!”, co odnosiło się do strajku medyków. Myślisz, że sytuacja się zmieni? Medycy będą traktowani z szacunkiem, a płace będą adekwatne do trudu w wykonywanym zawodzie?

Myślę, że sytuacja, która spotkała medyków w naszym kraju, to po prostu uderzenie w twarz otwartą ręką. Najpierw, gdy wszyscy obawiali się wirusa, przeciętny Kowalski bił nam brawo na balkonie, a Kowalska szyła maseczki z firanek – byliśmy bohaterami, bo naraziliśmy życie w walce z nieznanym dotąd patogenem. Po pewnym czasie, gdy ludzie przywykli i zbagatelizowali zagrożenie – przypisano nam niemal wszystkie możliwe winy, a następnie zrobiono z nas hieny, ponieważ nasze postulaty dotyczące godnych zarobków są zawyżone! Czy myślicie, że szczytem marzeń medyków jest praca na dwa lub więcej etatów, by spłacić kredyty i po prostu żyć? Opinia publiczna często zapomina, że jesteśmy takimi samymi jak oni ludźmi, my również mamy rodziny, z którymi chcemy spędzać czas lub oddawać się hobby, które nas relaksuje. Ile według Was powinna zarabiać osoba, która bezpośrednio odpowiada za zdrowie, życie Wasze i Waszych najbliższych? Każdy potencjalny pacjent chciałby, aby osoba, która udziela mu pomocy posiadała możliwie najnowszą wiedzę medyczną, była wypoczęta oraz poświęcała mu możliwie dużo czasu w trakcie dyżuru. Prawda? To oczywiste – aby te warunki spełnić musimy dać medykom odpowiednie narzędzia i wynagrodzenie. Podsumowując, aby znaleźć się w tym miejscu poświęciłem 3 lata na studia licencjackie, zdobycie tytułu magistra to kolejne 2 lata oraz w chwili obecnej 2 lata trudnej i wymagającej specjalizacji. Czy kwota 5478 zł brutto to kwota odpowiednia? (kwota wg. siatki płac zatwierdzonej przez rząd - obowiązującej od 1.07.2021r.). Myślę, że odpowiedź na to pytanie nie pozostawia złudzeń. Wystarczy porównać zarobki w innych branżach np. szeroko pojętej IT lub innym sektorze prywatnym. Przecież my odpowiadamy za życie i zdrowie Polaków! Szczerze liczę na młodych absolwentów wchodzących do zawodu oraz na pracujących już w zawodzie, którym nie jest obojętna bylejakość świadczonych przez nas usług i przeszkadza im traktowanie nas jako “zło konieczne”. W końcu uda nam się wywalczyć przedstawione postulaty, które były m.in. poruszane podczas Białego Miasteczka 2.0. To właśnie w Nas jest siła i bardzo wiele zależy od naszych działań.

 

Co powiesz osobie, która mówi, że zawsze można wyjechać z kraju skoro tu się nie podoba?

Niestety ucieczka nie jest rozwiązaniem problemu. Kto mnie zastąpi i kto będzie sprawował opiekę nad pozostałymi ludźmi, którzy są ofiarami obecnie panującego niewydolnego systemu? Być może to naiwne, ale szczerze wierzę w to, iż wszelkie zmiany zawsze warto rozpoczynać od własnej osoby – dlatego mieszkam w Polsce i chcę tu pozostać.

 

Jak edukować ludzi, by zrozumieli jak ważni są medycy?

Moim zdaniem edukacja w szkołach dałaby zadowalające efekty, gdyby społeczeństwo było uświadamiane w tej kwestii od najmłodszych lat. Duży nacisk położyłbym również na prewencję oraz naukę pierwszej pomocy – trzeba pamiętać, iż nawet w krajach wysokorozwiniętych trzeba czekać na dotarcie wyspecjalizowanej pomocy i musimy samodzielnie wypełnić czas dotarcia służb ratowniczych.

 

Czy praca pielęgniarza pomaga Ci w służbie w OSP?

Oczywiście, umiejętności zebrane w trakcie pracy zawodowej procentują. Obycie z pacjentem oraz posiadana wiedza medyczna zawsze pomagają mi podczas interwencji podejmowanych w OSP i zazwyczaj to ja udzielam pomocy poszkodowanym. W czasie pandemii często byliśmy dysponowani do tzw. „izolowanych zdarzeń medycznych”. Jechaliśmy udzielić pomocy do czasu dotarcia ZRM, gdy czas był wydłużony z różnych względów, np. dezynfekcja karetek lub długi czas dojazdu zespołu. Osobiście staram się wspierać również zespoły dwuosobowe – przedstawiam się i oferuję swoją pomoc. Zazwyczaj z większością zespołów już się znam i z powodzeniem działam ramię w ramię z kolegami z karetki, co wiążę się oczywiście z korzyścią dla pacjenta! W wolnych chwilach również angażuję się w ciągłą edukację i poszerzanie wiedzy medycznej moich kolegów z OSP, ponieważ nie zawsze będę w stanie stawić się na alarm. To również bardzo buduje, gdy słyszę „dzięki Gibki, podczas ostatniego wypadku, gdy Cię nie było poradziliśmy sobie z poszkodowaną wzorowo!”

 

Od kiedy bierzesz udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych?

Strażakiem ochotnikiem jestem od 2014 roku – tuż po moich nieudanych startach do straży zawodowej. Przygodę z pielęgniarstwem rozpocząłem około rok później.

 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z OSP?

Tu wybór i droga była prosta. Tuż po przeprowadzce w obrzeża miasta odnalazłem jednostkę, która była aktywna i prężnie działająca, więc postanowiłem dołączyć do chłopaków. Jak się później okazało, druhem w tej jednostce był mój obecny przyjaciel Wojtek, z którym wtedy działaliśmy w fundacji ratowniczej. W strukturach OSP również działam bardzo aktywnie, bo od dwóch lat pełnię funkcję Naczelnika, a od roku dzięki zaufaniu pozostałych strażaków z gminy jestem Wiceprezesem Oddziału Gminnego ZOSP RP.

 

Jesteś aktywny także na YouTube. Dlaczego założyłeś kanał i do kogo chcesz dotrzeć?

Długo wahałem się z decyzją o założeniu własnego kanału na YouTube. Zawsze z zapartym tchem oglądałem dokumentalne seriale ratownicze takie jak “Na Ratunek”, “Dyżur”, “Strażacy” lub “JRG w Akcji”. Dużo również osobiście z takich produkcji się uczyłem i jako młodego chłopaka utwierdziło mnie w przekonaniu, co chce w życiu robić. Żałowałem wtedy niestety, iż niewiele stacji telewizyjnych decydowało się dalej prowadzić takie wspaniałe produkcje. Dlatego parę lat później odważyłem się stworzyć eksperymentalnie kanał na YouTube, gdzie umieszczam filmy z akcji ratowniczych, w których brałem udział. Obawiałem się bardzo hejtu i wysypu wielu „znawców”, którzy jedynie potrafią komentować sytuacje przedstawione na ekranie telewizora ze swojej kanapy, jednocześnie nigdy nie uczestnicząc w prawdziwej akcji ratowniczej! Jestem w początkowej fazie budowy kanału, ale czuje się w tej formie doskonale! Liczba odbiorców jest dość wąska, bo to wysoce specjalistyczna tematyka, lecz widzowie są bardzo oddani i solidarni ze mną za co serdecznie im dziękuje. Jeśli któryś z widzów czyta ten wywiad, to bardzo serdecznie go pozdrawiam! Moi widzowie to raczej osoby młode, m.in. nastolatkowie. Wierzę, że dzięki moim filmom i materiałom, przedstawię im straż taką, jaka jest – czyli wspaniałą pełną przygód pasję, lecz wymagającą wielu wyrzeczeń oraz ciężkiej pracy. Jeśli któryś z widzów w przyszłości zdecyduje się zasilić szeregi OSP czy PSP lub wybierze inną drogę w służbach mundurowych, będę naprawdę szczęśliwy i ukontentowany z działania, które podjąłem. Dlatego właśnie to robię :).

 

Czy są jeszcze inne pasje, o których nie dowiemy się z Twoich profili w social mediach?

Uwielbiam spacerować po górach w wolnych chwilach, zdobywać nowe szczyty i pokonywać swoje słabości. Góry kształtują charakter i pozwalają odpocząć od zgiełku i stresu, który towarzyszy nam na co dzień. Skoro prowadzę kanał na YouTube, to tworzenie wideo również sprawia mi wiele radości, od kręcenia ujęć aż po montaż komputerowy.

Jeśli jednak nie mam czasu udać się w góry lub nie montuję nowej produkcji, najprawdopodobniej będę siedział przed ekranem telewizora w rękach trzymając pada i oddawać się wirtualnej rozrywce na konsoli ;)

 

Wywiad przeprowadziła Zuzanna Żak

 

Fot.: archiwum prywatne

 

 

 

 

 

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij