O trudnościach łączenia dwóch mundurów jednocześnie, pasjach, mediach społecznościowych i codziennych wyzwaniach w rozmowie z Jerzym Kuczakiem, który każdego dnia łączy służbę zawodowego żołnierza i strażaka OSP.

Na Instagramie można Cię poznać jako jurek_strazak. Skąd pomysł na prowadzenie takiego profilu w mediach społecznościowych?

Szczerze mówiąc, na samym początku nawet nie miałem w planach prowadzić konta w takiej formie, jak prowadzę je obecnie. Dodając jednak kolejne zdjęcia pomyślałem, że jest to fajne miejsce, żeby móc dzielić się tym, co robię w straży i jak to tak naprawdę wygląda perspektywy strażaka. Tak zaczęła się ta przygoda – posty i relacje dodawałem częściej, a na profil zaczęło wpadać coraz więcej treści edukacyjno-informacyjnych i można powiedzieć, że się przyjęło.

Na swoim Instagramie niejednokrotnie wstawiasz treści edukacyjne, typu podstawy udzielania pierwszej pomocy. Do kogo najbardziej chciałbyś z tym dotrzeć?

Na profilu od zdjęć z akcji i tego, co się u mnie dzieje, można znaleźć również treści mające na celu uświadamiać, uczyć lub przypominać podstawowe informacje, które niejednokrotnie mogą ułatwić nam oraz innym udzielenie tak ważnej pomocy, a nawet uratować czyjeś życie. Treści skierowane są do każdej grupy wiekowej, zarówno osób młodszych, jak i starszych. Informacje takie jak np. udzielanie pierwszej pomocy, postępowanie podczas zapalenia się komina i przede wszystkim zapobieganie tego typu zdarzeniom w przyszłości, mogą przydać się każdemu.

Czy uważasz, że w dzisiejszych czasach edukacja społeczeństwa, szczególnie młodego pokolenia, poprzez media społecznościowe to dobry pomysł? 

W obecnych czasach, w których smartfon ma prawie każdy i spędza na nim coraz to więcej czasu, media społecznościowe to jeden z najlepszych kanałów, by dotrzeć do większej liczby odbiorców. Odpowiednio interesująco poprowadzony temat stanie się viralem, co pozwoli na dotarcie do większej liczby odbiorców.

Jak oceniasz stosunek społeczeństwa do zawodu strażaka? Czy z własnego doświadczenia mógłbyś stwierdzić, że cieszy się dużym zaufaniem społecznym? 

Nie od dzisiaj wiadomo, że zawód strażaka cieszy się największym zaufaniem wśród obywateli i mogę to śmiało potwierdzić patrząc na swoje doświadczenie. W większości przypadków spotykamy się z życzliwością i zaufaniem.

Jako druh OSP służysz już ponad 15 lat. Czy praca jako strażak to marzenie z dzieciństwa? Jak zaczęła się Twoja przygoda ze strażą?

Zgadza się, to już prawie 16 lat odkąd jestem członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej i nawet nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy minęło to szesnaście lat. Od pierwszego dnia nadal nie straciłem zapału do tego, co robię – na początku w MDP, a później w OSP. Zostanie strażakiem nie było o dziwo moim marzeniem z dzieciństwa. Co więcej, gdy pierwszy raz przyjechałem do remizy, nie myślałem nawet, że kiedyś to właśnie będzie moje miejsce pracy. Wtedy jeszcze grałem w lokalnym klubie piłki nożnej, jednak ta jedna wizyta wystarczyła, aby przerodziło się to w wielką pasję. Co ciekawe, do remizy przyjechałem wtedy całkowicie przypadkowo, ponieważ miała być to tylko luźna wizyta w straży wraz z ojcem i braćmi. Jednak jak widać – zostałem tam na trochę dłużej 😉

A czy w przyszłości planujesz wstąpić także do PSP?

Cały czas wiąże swoją przyszłość ze strażą pożarną, a szczególnie ze wstąpieniem do Państwowej Straży Pożarnej. Szczerze mówiąc, jest to jedno z moich marzeń do spełnienia i mam ogromną nadzieję, że kiedyś mi się to uda.

Pamiętasz swoją pierwszą akcję, w której uczestniczyłeś?

Moją pierwszą akcję pamiętam doskonale. Był to nocny wyjazd do złamanego drzewa na drodze. Pierwszy wyjazd naszym STAR-em, siedząc z tyłu na ławie. Środek nocy, silny wiatr i ulewny deszcz. Akcja nie była specjalnie długa i wymagająca, jednak to właśnie jest ten pierwszy wyjazd, którego się nie zapomina.

Czy po tylu latach każdy wyjazd to nadal te same, czy raczej za każdym razem nowe emocje?

Emocje są nie tyle mniejsze co zawsze. Za każdym razem jest ten sam dreszczyk niepewności. Wyjeżdżając do zdarzenia nigdy nie wiemy jaka sytuacja będzie na miejscu i z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Dodatkowo, z czasem zmieniały się także moje funkcje w jednostce, co niosło za sobą większą odpowiedzialność za ludzi i sprzęt. Moja droga przebiegała od strażaka w rocie, aż z czasem do kierującego działaniami ratowniczymi. Po tylu latach, satysfakcja z bezpiecznie wykonanego zadania jest zawsze ogromną i szczerze cieszy.

Co powiedziałbyś osobie, która zastanawia się nad zostaniem strażakiem w przyszłości? 

Myślę, że powinna przede wszystkim zdawać sobie sprawę, że straż to nie tylko wyjazdy na pożary i noszenie munduru – niejednokrotnie są to różnego rodzaju wyrzeczenia czy poświęcenie swojego czasu wolnego na rzecz jednostki. Warto jednak pamiętać, że są to także wspaniałe chwile i mnóstwo świetnych, nowo poznanych ludzi. Dopóki nie spróbujesz, nie będziesz wiedział czy straż pożarna jest dla ciebie.

Co jest najtrudniejszym elementem pracy strażaka? Co dla Ciebie jest największym wyzwaniem na co dzień? 

Wszystkie zadania, z którymi muszę się zmierzyć, to pewnego rodzaju wyzwanie. W pracy strażaka nic nigdy nie jest takie same. Często zmieniająca się sytuacja na akcji zmusza do podejmowania nowych decyzji, często trudnych. Nie ma tu miejsca na rutynę. Mogę śmiało stwierdzić, że na pewno najtrudniej pracuje się z osobami podczas wypadków, kiedy osoba nie chce współpracować, a my musimy udzielić jej pomocy.

A co najbardziej inspiruje Cię w Twoim zawodzie? 

Zdecydowanie nowe wyzwania i ludzie. To, co jest piękne w pracy strażaka, to całkowity brak monotonii. Dodatkowo, poświęcony czas i wysiłek zawsze jest widoczny we wdzięczności ze strony społeczeństwa – mieszkańcy widzą wkład strażaków w rozwój i poprawę bezpieczeństwa, dlatego właśnie cieszymy się tak dużym zaufaniem wśród ludzi.

W moim przypadku, dobrym motywatorem do działania jest to, że jestem opiekunem Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. To dodatkowo pozawala rozwijać się na nowej płaszczyźnie. Satysfakcja, że z czasem podopieczny staje się pełnoprawnym strażakiem wyjeżdżającym do zdarzeń, jest nieopisana. A to wszystko dodatkowo buduje dobre relacje w zespole.

W jakich sprawach najczęściej interweniują strażacy z Twojej jednostki? Czy pamiętasz dzień, w którym otrzymaliście najwięcej zgłoszeń? 

Najwięcej interwencji podejmowanych przez naszą jednostkę jest w sprawie pożarów, szczególnie w sezonie wiosennym i jesiennym, kiedy często płoną trawy i lasy. Do kolejnych interwencji można zaliczyć miejscowe zagrożenia i wyjazdy do usuwania skutków silnego wiatru czy ulewnego deszczu. Jeśli chodzi o dzień, w którym mieliśmy najwięcej wyjazdów, to na początku roku mieliśmy 8 zgłoszeń do usuwania skutków silnego wiatru jednego dnia.

Czy poza byciem strażakiem jest jeszcze coś, czym zajmujesz się na co dzień? 

Od ponad czterech lat, poza byciem strażakiem, jestem również żołnierzem zawodowym na stanowisku kierowcy. Jednak więcej zdradzać nie będę z racji, że wojsko rządzi się swoimi prawami odnośnie rozpowszechniania informacji. 😉

W jaki sposób jesteś w stanie pogodzić te dwie pasje? Jak znajdujesz na nie czas?

Noszenie dwóch mundurów to ogromny zaszczyt i powód do dumy, jednak nie będę ukrywał, że czasami ciężko jest pogodzić realizację zadań na dwóch służbach, szczególnie kiedy mam jakiś dłuższy wyjazd na poligon czy ćwiczenia wojskowe. Służbę w wojsku traktuję jako pracę i otrzymuje za nią wypłatę. Służba w straży to moją pasją, a ekwiwalent otrzymywany za wyjazdy do zdarzeń przekazuję na naszą straż.

Co robisz, gdy nie jesteś na służbie? W jaki sposób najczęściej spędzasz swój czas wolny?

Kiedy nie jestem w straży, nadal nie leniuchuję 😉 Mieszkam na wsi, a tam trudno się nudzić – ciągle jest coś do zrobienia – od zwykłych przydomowych obowiązków po wyjście ze znajomi, przejażdżkę rowerem czy wyjście na boisko. Spędzam czas aktywnie, jednak jest też dużo czasu na odpoczynek, który również jest potrzebny.

Gdzie widzisz siebie za 10 lat?

Ciężko przewidzieć co będę robić za 10 lat, ale patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, zapewne dalej będę aktywnie działać w OSP, podnosząc swoje umiejętności i kwalifikacje, a może też służyć jako strażak PSP, na co mam nadzieję.

 

Rozmawiała Kinga Jarząbek.

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij